Mój sposób na ograniczenie wzdęć

Jeśli cierpisz na uporczywe wzdęcia ulgi nie powinieneś szukać w leczeniu farmakologicznym. Istotne jest określenie przyczyny choroby, która najczęściej leży w nieprawidłowym odżywianiu się.
Oto mój sposób na ograniczenie, czyli inaczej zmniejszenie wzdęć. Piszę o zmniejszeniu objawów tej dolegliwości, gdyż nie należy oczekiwać całkowitego pozbycia się gazów raz na zawsze. Pojawiają się one bowiem u wszystkich ludzi co jakiś czas i są zjawiskiem jak najbardziej normalnym. Nienormalne jest jednak, gdy występują one prawie codziennie i z takim przypadkiem właśnie walczyłem, eksperymentując na samym sobie.
Poniżej w podpunktach przedstawię wszystko to co miało wpływ na zmniejszenie się u mnie częstotliwości występowania wzdęć.

 

1. Zmniejszenie spożycia mięsa, unikanie mleka i fasoli w posiłkach.
2. Zwiększenie ilości błonnika w diecie: warzywa, owoce, musli.
3. Posiłki niezbyt obfite, ale za to jedzenie częściej np. 5 – 8 razy dziennie.
4. Ostatni posiłek najpóźniej o godzinie 20:00, czyli 2, 3 godziny przed snem.
5. Picie dużej ilości płynów: woda z sokiem z cytryny, biała lub zielona herbata, napar z suszonych owoców dzikiej róży lub liści mięty. Od czasu do czasu przygotowuję też sobie sok ze świeżo wyciśniętych owoców (cytryna, pomarańcza, burak, marchewka, jabłko). Kolorowych, gazowanych napojów i soków z hipermarketów nie piję wcale.
6. Dodatkowo stosuję też pewne suplementy, które także mogły przyczynić się do tej poprawy: Acerola (naturalna Vit. C), Vitapil (zestaw minerałów na poprawę stanu włosów i paznokci).
7. Oczyszczająco na organizm działa też picie soku z aloesu, roztworu srebra koloidalnego czy oleju lnianego. Kurację taką, również w celu wzmocnienia organizmu stosuje się przez kilka, kilkanaście dni co parę miesięcy.Opcjonalnie do kuracji można też dorzucić lewatywę raz na tydzień lub chociaż dwa razy w miesiącu. Oczyszczenie jelit w ten sposób ma szczególne znaczenie w ciężkich przypadkach choroby.
Warto też zaopatrzyć się w opakowanie dowolnego leku na wzdęcia np. Ulgixu czy Espumisanu i nosić je przy sobie na wszelki wypadek. Co prawda nie po to, aby z tych leków nagminnie korzystać, ale raczej po to, aby móc zachować pewien komfort psychiczny. W końcu jeśli zdarzy się, że będąc w towarzystwie innych osób np. koleżanek w pracy, dopadnie nas niespodziewanie omawiana dolegliwość to w ostateczności można skorzystać z tabletki. Warto jednak kierować się w życiu pozytywnym myśleniem i starać się odkładać na bok wszelki stres, a przynajmniej go minimalizować. Stres przyczynia się do nasilenia objawów wzdęć dlatego tak ważne jest, aby nasze pożywienie było jak najbardziej wartościowe. Wartościowe, czyli takie które wzdęć nie indukuje oraz przyczynia się do niszczenia wolnych rodników, które pojawiają się w naszym ciele na skutek właśnie stresu, zanieczyszczenia środowiska i spożywania tzw. śmieciowego jedzenia.